Kiedy zosta? sam, patrzy? w stron? drzwi,
A w pokoju ?wit przep?ywa? przez dym.
Nie opowiem wam, jak si? podle czu?,
Tak naprawd? wy?, gdzie? w ?rodku, tu.
Potem d?ugo gra?, by zag?uszy? ból,
A saksofon dr?a? i p?aka? w dymie nut.
I by?o tak banalnie, jak w filmie, który zna?.
I tylko serce durne nie chcia?o roli gra?.
Wszystko ju? by?o, prócz nas,
Sny kopiowane od lat.
Jak tu odcisn?? swój ?lad,
Gdy tych wolnych miejsc,
Wokó? coraz mniej.
Przed oczami mia? ten wielki film,
Kiedy Hackman gra?... przez chwil? czu? si? nim.
I by?o tak jak w kinie, gdyby nie g?upia my?l,
?e st?d nie mo?na by?o po filmie w ?ycie wyj??.
Wszystko ju? by?o, prócz nas,
Sny kopiowane od lat.
Jak tu odcisn?? swój ?lad,
Gdy twa ka?da my?l,
Ka?da my?l ju? by?a.
Wszystko ju? by?o, prócz nas,
Sny kopiowane od lat.
Jak tu odcisn?? swój ?lad,
Jak zostawi? co?,
Czego ju? nie zatrze czas.