Pani znów dziwi si?,

?e mam twarz, jak martwy stek,
w oczach mam b?yski z?e.
Wywiad znów, znów nie uda? si?...

Pani dzi? sprawia ból
czo?o me z gradowych chmur,
szorstki g?os i ogólny ch?ód,
jakbym mia? pod skór? lód...

Ten typ tak ma, ten typ tak ma...
Mo?e ten lód to tylko cienka kra? Kto to wie?
Ten typ tak ma, tak musi mie?,
wi?c nie ka? mi wolno?ci broni? swej.

Pani ma sto dobrych rad,
jak mam ?y?, by nie by? sam.
Dra?ni mnie pani wzrok!
Widz? w nim przyl?dek Horn...

Ten typ tak ma, ten typ tak ma...
Mo?e ten Horn, to tylko taka gra (taka gra, taka gra)
Ten typ tak ma (ten typ tak ma),
tak musi mie? (tak musi mie?),
wi?c nie ka? mi wolno?ci u?y? twej (nie ka? mi!).
Nie ka? mi!

Ten typ tak ma (ten typ tak ma),
ten typ tak ma (ten typ tak ma)...
Mo?e ten lód to tylko cienka kra? (Kto to wie? Kto to wie?)
Ten typ tak ma (ten typ tak ma),
tak musi mie? (tak musi mie?),
wi?c nie ka? mi wolno?ci broni? swej (nie ka? mi, nie ka? mi!).
Nie ka? mi!
Nie ka? mi!