Ja wiem, patrzysz w siebie i...
Nie poznajesz si?,
Nazwij to snem,
To tak jakby? w piersi swej
Cudze serce mia?,
To serce nie Twoje jest,
Zawsze zimne tak,
Nazwij to snem,
To serce powtarza Ci:
Innych spychaj w cie?,
Na ?wiat?ach s? ludzie,
Prosz? Ci? o grosz,
Nazwij to snem.
Ty od nich odwracasz si?,
Szybko wrzucasz bieg,
Tam ch?opak pod murem tkwi,
Chory jest na AIDS,
Nazwij to snem.
Ty z dala omijasz go,
By nie widzia? Cl?,
Co nam si? sta?o,
Od kiedy to trwa?
Kto cudze serca
Za kar? nam da??
Co ocala?o
Z tych marze? sprzed lat?
Dobroci Anio?
Posiwia? i zblad?.
Na rogu ulicy krzyk,
Kogo? bij? tam,
Nazwij to snem,
Ty szybko umykasz w bok,
co Nie odwracasz si?,
Jest noc, w korytarzu szmer,
Wy?amuj? drzwi.
Nazwij to snem,
Ty wlepiasz w judasza wzrok,
Boisz ruszy? si?,
Co nam si? sta?...
Ja wiem, patrzysz w siebie i...
Nie poznajesz si?,
Nazwij to snem,
A serce nie boli, bo
Serce cudze jest.