Kiedy? mog?em sam wybiera? 

Wiara, mi?o?? i nadzieja
Niesko?czono?? mia?em w d?oniach
Gdzie to teraz jest...

Gdzie s? tamtych ch?opców oczy
Strach przed wielkim, zachwyt bosy
Kto ich zmieni?, kto ich z?ama?
Gdzie to teraz jest...
Powiedz mi
Bo mrok wstaje

K?osy w polu zawsze ?wi?te
Chleb na stole, zapach mi?ty
Spokój ojca, ciep?o matki
Gdzie to jest, no gdzie

Ten uczciwy, tamten z?odziej
Krzy?, co znaczy? krzy? w narodzie
Cierpkie s?owa, prawdy s?owa
Gdzie to teraz jest...
Powiedz mi
Bo mrok wstaje

Mo?e zbyt kocha?em ?ycie
Chcia?em obj?? je
I otwar?em za szeroko ramion most
Mo?e ?ycie mnie kocha?o
Mocno, mocno zbyt
I rozwar?o swe ramiona
Wypu?ci?o nagle mnie

Kiedy? mog?em sam wybiera?
Wiara, mi?o?? i nadzieja
Niesko?czono?? mia?em w d?oniach
Gdzie to teraz jest...

Mo?e to jest czasu blizna
Znak, ?e sta?e? si? m??czyzn?
?adnych z?udze?, ?adnych marze?
Mo?e tak ma by?...
Powiedz mi
Bo mrok wstaje

Powiedz mi Ty
Bo mrok si? czai...






Gdy ci ?ycie kto? zag?uszy ?yciem swym 

Zbuduj sobie, bracie, z d??ków l?d
I po cichu z miasta znikaj jak jak w dym
Paru kumpli z sob? mo?esz wzi??

Bo ?ycie czasem zagra jaki? fa?sz
?e a? zabol? z?by
A potem kilka takich pi?knych d?wi?kó a?
?piewaj?co czujesz, czujesz si?

To jest twoje solo, to twój czas
Nikt ci? nie zaprosi drugi raz
Poka? jak to pi?knie mo?e brzmie?
To ?ycie twe

Bo ?ycie mo?e ci? rozbuja? tak jak bas
Byle równo w tobie wali? puls
To tak jak w graniu nagle wyjdzie taki "drive"
?e odlecisz ?z do chmur

Gdy kto? ci? spyta nagle jak si? masz
To cho?by by?o marnie
Pami?taj zycie to jest koncert
Ty w nim grasz
?piewaj?co powiedz, ?yje si?

To jest twoje solo, to twój czas
Nikt ci? nie zaprosi drugi raz
Poka? jak to pi?knie mo?e brzmie?
To ?ycie twe


Gdy kto? ci? spyta nagle jak si? masz
To cho?by by?o marnie
Pami?taj zycie to jest koncert
Ty w nim grasz
?piewaj?co powiedz, ?yje si?

To jest twoje solo, to twój czas
Nikt ci? nie zaprosi drugi raz
Poka? jak to pi?knie mo?e brzmie?
To ?ycie twe