Walizki mam ju? spakowane,
pan zawiadowca daje znak.
Wi?c nie p?acz, kiedy st?d odjad?,
widocznie by? musia?o tak
Na jak?? inn? mleczn? drog?,
zabierze mnie srebrzysty ptak.
Có?, wybacz, zosta? tu nie mog?,
nieznany wzywa szlak.
Kochanie bye, bye, bye
utraci?em raj,
o tym wszystkim dok?adnie ju? wiem.
Jak sobie rad? dam, gdy zostan? sam.
Piosenki tej nie ?piewaj mi ju?-
-to stary przebój.
Cho? mia?a? oczy roze?miane,
nosi?a? super modny jeans,
na moje serce po?atane,
za s?aba by?a twoja ni?.
Nie wa?ne, jak jest przyczyna,
odchodz?, ju? sko?czona gra.
Od nowa ?ycie si? zaczyna,
Spróbujesz jeszcze raz-lecz nie ja.
Kochanie bye, bye, bye...
By?em ptakiem na mostach,
Co si? w niebo chce dosta?
I spad?em z hukiem a? na dno.
By?em ?wiat?a gr?, cieniem,
Obcym w lustrze imieniem
I pyta?em lustra : To jest kto ?
Ale nawet u rozpaczy czarnych drzwi
Powtarza?em w duchu : Panie, dzi?ki Ci
W domach nocy i w nawach,
Byle szcz??cia móc zazna?,
By?em siebie gotów wyrzec si?.
I wraca?em nad ranem,
W pustym ciele spal zam?t,
A zabawki mn? bawi?y si?.
Ale nawet na kl?czniku ci??kich dni
Powtarza?em w duchu : Panie, dzi?ki Ci
By?em tam, gdzie duch ziemi
Chytrze bawi si? nami,
Mówi : Zobacz, mo?esz zdoby? ?wiat !
Bieg?em po ... dotyk d?oni,
Po paproci kwiat, po nic,
Teraz nagle mam 50 lat.
Ale póki nie braknie nowych dni
B?d? mówi? w duchu : Panie, dzi?ki Ci